RPG w przeglądarce – Card Hunter

G

ry prze­glą­dar­kowe do tej pory koja­rzyły mi się w więk­szo­ści z chła­mem pokroju Farm­wille od Zeldy. Przez ostat­nie kil­ka­na­ście godzin, z drob­nymi prze­rwami sie­dzę i kli­kam w coś, co roz­grywkę fla­shową wpro­wa­dza na zupeł­nie nowy poziom.

 Gracz wciela się tu bowiem w… samego sie­bie, będą­cego aku­rat z wizytą u kolegi. Para nasto­lat­ków odkrywa nowe hobby, jakim są gry fabu­larne. I mówię tu o takich praw­dzi­wych RPGach — z Mistrzem Gry, kost­kami i prze­bie­ra­niem się za kra­sno­ludy, a nie o roz­grywce kom­pu­te­ro­wej kom­pu­te­ro­wych. Są przy­gody, boha­te­ro­wie i inne takie.


Card Hun­ter to gra z gatunku CDG prze­nie­siona w świat kom­pu­te­rów. Skrót ten ozna­cza Card Dri­ven Game czyli z angiel­skiego: grę napę­dzaną kar­tami. Jak­kol­wiek by to głu­pio nie brzmiało, to wła­śnie karty są tutaj naj­waż­niej­sze. To wła­śnie je losu­jemy co rundę i zależ­nie od tego, co aktu­al­nie mamy na ręce, umoż­li­wiają one nam poru­sza­nie się, walkę czy obronę. Talia, którą dys­po­nu­jemy w danej roz­grywce jest uza­leż­niona od przed­mio­tów noszo­nych przez naszych boha­te­rów. Czyli sła­biut­kim topo­rem ledwo zadamy dwa punkty obra­żeń, a oręż zdo­byty póź­niej bez pro­blemu dostar­czy kart pozwa­la­ją­cych na porą­ba­nie wroga w jed­nej sekundzie.

Pro­ste zasady i cią­gły roz­wój dru­żyny są ele­men­tami napę­dza­ją­cymi roz­grywkę, jed­nak wyróż­ni­kiem Card Hun­ter jest spe­cy­ficzny humor. Nasz Mistrz Gry jest cią­gle besz­tany przez swo­jego star­szego brata a wszy­scy wzdy­chają pota­jem­nie do prze­wi­ja­ją­cej się raz po raz dostar­czy­cielce pizzy. Niby drobne szcze­góły, a jed­nak potra­fiące wspa­niale ubar­wić zabawę i spra­wić, że gra nabie­rze bar­dziej ludz­kiego charakteru.

Mówię tu o takich praw­dzi­wych RPGach — z Mistrzem Gry, kost­kami i prze­bie­ra­niem się za krasnoludy

Całość ma oczy­wi­ście mikro­płat­no­ści, są one jed­nak opcjo­nalne i nie utrud­niają zabawy. Nie ukry­wam, że trybu multi – który jest obecny – nie mia­łem oka­zji dokład­nie prze­te­sto­wać. Card Hun­ter wciąga przede wszyst­kim jako pro­duk­cja jed­no­oso­bową. Pole­cam, warto spró­bo­wać. Tym bar­dziej, że za darmo znaj­dzie­cie ją tu: http://goo.gl/gdNfRl.

Grałem, gram i pewnie grać będę. Dlatego właśnie stworzyłem tę społeczność. Bo chcę się dzielić swoim hobby.

Odpowiedz

*

captcha *